Krakowscy radni podnieśli podatek od nieruchomości. Prezydent Jacek Majchorwski chciał, by od przyszłego roku był on o prawie 12 % wyższy niż dotychczas. Radni zgodzili się na 10-procentową podwyżkę. To niewiele więcej niż do tej pory - argumentuje radny PO Grzegorz Stawowy
posłuchaj Grzegorza Stawowego
Jak mówi Stawowy, kiedy wszystko drożeje, powinno się pomóc mieszkańcom, a nie obciążać ich dodatkowymi kosztami. Parlament obniżył podatek PIT, a Kraków proponuje zupełnie inną drogę - dodaje radny.
Od przyszłego roku, właściciel 70-metrowego mieszkania z 20-metrowym udziałem w gruncie, zapłaci rocznie o 9 złotych więcej niż do tej pory. Większe podwyżki czekają przedsiębiorców. Tu różnica może wynieść nawet kilkaset złotych rocznie.
Radni z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków argumentowali, że podwyżki podatków są potrzebne, bo dziura w przyszłorocznym budżecie może wynieść około 700 milionów złotych. Dzięki podwyżce do miejskiej kasy ma trafić o 52 mln złotych więcej.