Zarzut uprowadzenia i areszt dla Doroty R. Krakowska prokuratura postawiła 33 letniej kobiecie zarzut uprowadzenia i przetrzymywania 10-letniego Kacpra.
Kobieta zabrała chłopca spod szkoły. Zagadnęła go, zaproponowała zrobienie zakupów, złapała go za rękę na tyle silnie, że chłopiec nie mógł się uwolnić. W drodze do swojego mieszkania, kobieta kupiła alkohol.
10-latkowi udało się uciec z mieszkania. Został odnaleziony wieczorem przez patrol policji, gdy błąkał się w centrum Krakowa. Policja zatrzymała oprócz Doroty R. jeszcze jedną kobietę. Zostanie ona przesłuchana w charakterze świadka, ponieważ nie mogła wiedzieć o uprowadzeniu chłopca.
Dorocie R. za uprowadzenie chłopca grozi do 5 lat więzienia. Prokuratura powoła biegłego do zbadania jej stanu zdrowia. Kobieta nie pracuje i przebywa obecnie na utrzymaniu rodziców.
10-letni Kacper przebywa pod opieką lekarzy, psychologów i swoich rodziców w Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu.
(IAR/jp)