W Krakowie odbyły się III Otwarte Amatorskie Mistrzostwa Polski EDF - Wyścigi smoczych łodzi. Zwyciężyła drużyna pracowników Instytutu Fizyki Jądrowej PAN. Tradycja wyścigów smoczych łodzi sięga starożytnych Chin. Według legendy, rozchlapując wodę wiosłami i bębniąc w bębny odpędzano złe duchy i smoki.
Posłuchaj materiału Katarzyny Maciejczyk
Tradycja ta zrodziła się gdy rybacy próbowali ratować swojego bohatera, chińskiego pisarza, który w rozpaczy wskoczył do Żółtej rzeki. "Nie udało się go uratować, więc wiosłami i bębnami próbowano odpędzić złe duchy i smoki. Podczas rejsów rzucano do rzeki ryż w trawie cukrowej, by ryby nie zjadły tego pisarza, tylko raczyły się tymi przekąskami" - mówił w rozmowie z Radiem Kraków Sylwester Krzywonos, organizator wyścigów.
W Chinach nadal jest to święto znaczone w kalendarzu czerwonym kolorem. Sam sport zyskał fanów na całym świecie - również w Krakowie.
"Przygotowywaliśmy się ponad pół roku. Najtrudniejsze jest opanowanie techniki. Trzeba się zgrać, musi być jeden rytm. Wiosłowanie musi być zsynchronizowane, bo w przeciwnym razie łódź się kiwa i nabiera wody. Trzeba słuchać dobosza, obserować pierwszą dwójkę zawodników i robić to, co oni" - mówili uczestnicy wyścigów.
Katarzyna Maciejczyk/ar