Prywatna szkoła językowa przy Berka Joselewicza w Krakowie zamieniła się w punkt pomocy dla Ukrainy. Wolontariusze nie tylko organizują zbiórkę artykułów żywnościowych czy higienicznych, ale przede wszystkim robią siatki maskujące, które trafiają na front. Akcję koordynuje Iryna Matlashevska.
Posłuchaj materiału Magdaleny Zbylut-Wiśniewskiej
"Przyjmujemy w jakiejkolwiek ilości materiał, siatki balkonowe i przyjmujemy wolne ręce. Chciałabym powiedzieć jaka tkanina nam pasuje: ma być koloru khaki, zielona, brązowa, szara, matowa i jak najlżejsza" - mówi koordynatorka.
Organizatorzy potrzebują rąk do pracy głównie w godzinach przedpołudniowych. Potrzeby są stale większe niż możliwości.