Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków: weterynarze ostrzegają przed plagą kleszczy

To prawdziwa plaga - mówią właściciele psów, którzy muszą wyciągać po kilka kleszczy po każdym leśnym spacerze ze swoim pupilem. Kleszcze pojawiły się w tym roku wyjątkowo wcześnie i są wyjątkowo liczne - przyznają weterynarze.

Kraków: weterynarze ostrzegają przed plagą kleszczy
Fot. pixabay

Lekarz weterynarii Agnieszka Kudelska potwierdza: "Codziennie wyciągamy po kilka kleszczy z psów, które odwiedzają naszą lecznicę. Od ostatniego miesiąca tych kleszczy jest bardzo wiele, choć tak naprawdę już teraz nie ma takiego podziału na sezon kleszczowy i one się pojawiają nawet w zimie. Jest ich ogrom".

A psy są szczególnie narażone na atak tych krwiożerczych pajęczaków.

"Człowieka atakują na końcu. Pierwszymi żywicielami są różne zwierzęta: gryzonie, psy, nieraz i inne zwierzęta. Kleszczy jest coraz więcej. Znajdują się one w środowisku łąkowym, środowisku leśnym" - mówi profesor Kazimierz Wiech, entomolog z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Choć nie wszystkie kleszcze są groźne, to należy na nie bardzo uważać. Duża ich część przenosi liczne choroby, które zagrażają zarówno człowiekowi, jak i psu. W przypadku naszych czworonożnych pupili to na przykład erlichioza, anaplazmoza, zapalenie mózgu czy popularna babeszjoza. W Krakowie jednak ta ostatnia jest na szczęście rzadka.

"Jeszcze rok temu w za bardzo niesłyszałam, żeby jakiś pies, który przebywa tylko w Krakowie, nigdzie nie wyjeżdża ją miał. W tym roku już słyszałam o jednym przypadku zachorowania, w którym pies nie wyjeżdżał w okolice Mazur, Mazowsza, gdzie ta babeszjoza była" - mówi Kudelska.

A jak objawia się ta groźna choroba?

"Jeżeli będzie kleszcz, my go wyciągniemy i w ciągu dosłownie paru dni zobaczymy, że pies jest smutniejszy, nie chce jeść, wtedy warto obserwować kolor moczu, czy się nie zmienia na ciemniejszy. W innych przypadkach brak apetytu możemy odpuścić na jeden dzień, ale jeżeli był kleszcz, to musimy mieć na uwadze, żeby pies jak najszybciej trafił do lekarza" - mówi weterynarz. 

Jak tłumaczy - przebieg babeszjozy może być piorunujący, a jeśli weźmiemy psa do lekarza od razu, możemy zapobiec bardzo poważnym konsekwencjom.

(Martyna Masztalerz/łk)

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"