Obywatelka Czech, mieszkająca na stałe na Słowacji, przyjeżdżała do Krakowa na „gościnne występy”. Na swoim koncie ma między innymi kradzież zegarka wartego 180 tysięcy złotych!
Firmowa impreza integracyjna na Rynku Głównym w Krakowie. Do jednego z bawiących się mężczyzn podchodzi kobieta i nachalnie zaczyna się przymilać. Mężczyzna odrzuca zaloty a kobieta odchodzi. Odchodzi z zegarkiem okradzionego właśnie mężczyzny. To typowe działanie złodziei kradnących „na przytulankę”.
Poszkodowany szybko się zorientował, że stracił warty 180 tysięcy złotych zegarek i zaalarmował znajomego. Ten skojarzył dziwne zachowanie kobiety i wybiegł na ulice, żeby jej szukać. Kobieta została dosyć szybko namierzona, porzuciła łup i uciekła.
Mężczyzna złożył zeznania na komendzie policji i kobieta została zatrzymana w ostatni weekend. Obywatelce Czech postawiono zarzut kradzieży. Została tymczasowo aresztowana na 2 miesiące. Policjanci ustalają czy kobieta może mieć na sumieniu podobne przestępstwa według schematu „na przytulankę”.
(Małopolska policja/ko)