Żył z przewożenia ludzi, nie miał prawa jazdy - taksówkarz bez uprawnień wpadł w ręce strażników miejskich na ul. Floriańskiej w Krakowie - potwierdził reporter Radia Kraków.
Poniedziałkowa interwencja strażników miejskich na ul. Floriańskiej miała zakończyć się niewysokim mandatem. Taksówkarz zostawił samochód w miejscu oznaczonym zakazem parkowania. Strażnicy poprosili go o dokumenty, których nie posiadał. Kiedy na miejsce przyjechała policja, okazło się, że mężczyzna stracił prawo jazdy za wielokrotne łamanie przepisów. Sąd nałożył na niego zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów. Teraz taksówkarz jeszcze raz stanie przed sądem.
Karol Surówka/jg