Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków: Szpitalne przepychanki z izbą przyjęć w tle

Wojewódzki szpital okulistyczny jest najnowocześniejszą lecznicą tego typu w regionie. Ma przychodnię i izbę przyjęć, która działa od 7:15 do 12.00, ale przyjmuje tylko pacjentów ze skierowaniem. Pacjent z nagłym urazem ma udać się do dowolnego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Kraków: Szpitalne przepychanki z izbą przyjęć w tle
fot: Aleksandra Ratusznik

NFZ deklaruje, że kilkakrotnie proponował dyrekcji szpitala utworzenie całodobowej Izby Przyjęć i za każdym razem spotykał się z odmową. Rzeczniczka NFZ twierdzi też, że otwarcie Izby Przyjęć byłoby zmianą formalną, bo szpital i tak ma opiekę całodobową, więc lekarze są w placówce. Wicemarszałek Województwa Wojciech Kozak zapewnił nas, że rozmowy na ten temat zostaną podjęte.

Problem jednak z tym, że Zarząd Województwa podobne deklaracje składał już niespełna dwa miesiące temu na łamach prasy. Sprawdziliśmy to w NFZ. Na deklaracjach się skończyło. Nikt, jak twierdzi rzeczniczka Jolanta Pulchna, nie kontaktował się z funduszem w tej sprawie.

Wojciech Kozak zaznaczył jednocześnie, że Izby Przyjęć tylko formalnie nie ma, bo jeśli pacjent z nagłym urazem zjawi się w placówce, też powinna mu zostać udzielona pomoc.

Na pytanie naszej reporterki, po co więc takie wzbranianie się przed czymś, co i tak funkcjonuje, dyrekcja odpowiada, że byłaby to tylko pozornie formalna zmiana. Poza dodatkowymi kosztami, które, jak twierdzi dyrekcja, na pewno byłyby generowane, do szpitala trafialiby pacjenci, którzy natychmiastowej pomocy nie potrzebują.

"Gdy ostry dyżur istniał, kilka lat temu, tylko 20% przyjmowanych potrzebowało natychmiastowej opieki" - mówi Ilona Pawlicka.

Czy to oznacza, że szpital chce mieć spokój i woli przyjmować wyłącznie pacjentów planowanych? Dyrekcja zaprzecza i podkreśla, że i tak przyjmuje pacjentów w nocy i po godzinach pracy, na przykład takich, którzy zostali przysłani do szpitala przez SOR.

"Takich pacjentów mieliśmy w ubiegłym roku 1200" - mówi dyrektor.

O komentarz poprosiliśmy też wojewódzkiego konsultanta ds. okulistyki. Dr Aliny Górniak-Bednarz uważa, że tworzenie izby przyjęć nie jest rozwiązaniem. Zdaniem doktor, SOR-y powinno się usprawnić i wyposazyć w odpowiednie urządzenia, tak zwane lampy szczelinowe. Dzięki nim lekarz potrafiłby zdiagnozować pacjenta i ten nie byłby odsyłany od szpitala do szpitala. Brak tego urządzenia powoduje, że lekarze nie umieją ocenić stanu chorego i przysyłaą pacjentów do Wojewódzkiego Szpitala Okulistycznego - uważa dr Górniak-Bednarz.

(Aleksandra Ratusznik/ko)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"