Rutynowa kontrola miejsc przebywania osób bezdomnych przy ulicy Ślusarczyka w Bieżanowie zakończyła się ratowaniem zdrowia i życia dwóch mężczyzn. Gdyby nie szybka i zdecydowana reakcja strażników miejskich, mogło dojść do tragedii.
Późnym wieczorem patrol pojawił się przed pustostanem, aby sprawdzić, czy osoby, które tam są, nie potrzebują pomocy. Gdy stanęli przed drzwiami, zauważyli dym. Natychmiast weszli do środka, a wtedy okazało się, że ze starego pieca wydobywają się gęste kłęby.
Jeden z bezdomnych wyszedł na zewnątrz, a drugi spał. Był nietrzeźwy, a po obudzeniu nie miał zamiaru ruszyć się z miejsca. Strażnicy wyprowadzili go siłą. Piec został dogaszony, a nietrzeźwy bezdomny przewieziony do Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień.