Jeden z największych placów Europy w kilku miejscach wybrzuszył się i popękał. Naprawa pochłonie ok. 18 tys. złotych. Będzie za nią musiało zapłacić miasto, bo wykonawca rynku dał na swoją pracę tylko dwuletnią gwarancję, która minęła już 8 lat temu.
Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przekonuje tymczasem, że wybrzuszenia na rynku to nic nadzwyczajnego.
- Dochodzi do tego nawet kilka razy w sezonie - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Michał Pyclik.
Według Pyclika rynek popękał prawdopodobnie przez błędne obliczenia wykonawcy. Zrobił on za wąskie dylatacje, czyli szczeliny w nawierzchni, które pozwalają brukowi rozszerzać się podczas upału.