Rowerzyści chcą komfortowych bezpiecznych połączeń do pracy lub szkoły. Dziś zbyt często są zmuszeni jeździć po ulicach, razem z samochodami.
Krakowscy rowerzyści chcą bezpiecznych dróg rowerowych , które połączą centrum Krakowa z poszczególnymi dzielnicami. Tak wynika z ankiet przeprowadzonych przez stowarzyszenie Kraków Miastem Rowerów. To pierwszy efekt porozumienia, które rowerzyści i urzędnicy podpisali kilka miesięcy temu.
Ankietowani chcieliby dróg rowerowych niezależnych od ruchu samochodów i pieszych. W ciągu kolejnych kilku miesięcy członkowie stowarzyszenia wraz z urzędnikami mają opracować listę najpilniejszych potrzeb.
Do tej pory kończyło się wyłączne na postulatach wąskiej grupy aktywistów, których urzędnicy nie spełniali. Teraz obie strony obiecały współpracować, a pierwszym krokiem było zasięgnięcie opinii wszystkich, którzy poruszają się po mieście jednośladem.
W tym roku krakowscy radni na inwestycje rowerowe przekazali około półtora miliona złotych. To wystarczy na budowę zaledwie dwóch ścieżek i postawienie kilkunastu stojaków do przypinania jednośladów. Według stowarzyszenia - co roku ta kwota powinna być trzykrotnie większa.
Pierwszych inwestycji należy się spodziewać w przyszłym roku.
(Maciej Skowronek/dw)