Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków: "rondo naleśnikowe" w Bronowicach... zostaje!

Niewiele ponad pół roku temu krakowscy drogowcy zdecydowali się na mały eksperyment. Skrzyżowanie ulic Na Błonie i Zarzecze w Bronowicach zamienili w rondo. Zrobiono to w bardzo szybki, prosty i tani sposób, instalując na środku tarczę z tworzywa podobnego do plastiku. To miał być test, aby sprawdzić, czy kierowcom się spodoba i czy rzeczywiście usprawni ruch. Najwyższa pora na pierwsze wnioski.

Kraków: "rondo naleśnikowe" w Bronowicach... zostaje!
fot: Maciej Skowronek

Rondko szybko zostało ochrzczone mianem "naleśnikowego". Urzędnicy z ZIKiT-u chcieli w ten sposób usprawnić ruch, bo na skrzyżowaniu ulic Na Błonie i Zarzecze w godzinach szczytu tworzyły się korki. Po siedmiu miesiącach testów zdania są skrajnie podzielone.

"Nie wiem, po co to zrobiono. Nie jestem przeciwny rondom, ale to jest zwyczajnie za małe. Nie wiadomo, kto na tym rondzie już jest, a kto dopiero wjeżdża. Stąd dochodzi do zamieszania, zatrzymań w ruchu i łatwo o kolizję. Bo dwa samochody nie wiedzą, czy są już na rondzie, czy jeszcze na nim nie są" - mówi pan Andrzej, mieszkaniec Bronowic, który przejeżdża przez rondo codziennie. Zdaniem pana Andrzeja lepszym rozwiązaniem byłyby zwyczajne światła.

Zupełne co innego mówi natomiast Bogdan Smok, przewodniczący rady dzielnicy Bronowice. "Niedawno, podczas jednej z dyskusji w regionalnej telewizji, pojawiła się sugestia, żeby z tego ronda zrezygnować. Natychmiast mieszkańcy przynieśli petycję z kilkudziesięcioma podpisami, że się nie zgadzają. Dla tych, którzy mieszkają w tej okolicy, to idealne rozwiązanie. Jest mniej korków i spalin, bo samochody jadą, a nie stoją" - podkreśla Smok.

Jeszcze dalej idzie krakowski ZIKiT, który nie tylko nie zamierza rezygnować z tego rozwiązania: "Myślimy poważnie o przebudowaniu tego skrzyżowania i utworzenia tam ronda z prawdziwego zdarzenia. To znaczy popularny 'naleśnik' chcemy zastąpić prawdziwą wysepką, tak aby już nie było wątpliwości, że jest to rondo. Przy tym poszerzylibyśmy jezdnie tak, aby było ono szersze i aby łatwiej się jeździło na przykład większym samochodom. Na temat takiej inwestycji rozmawiamy z radą dzielnicy, aby je sfinansowała. Jeśli się to uda, 'naleśnik' przeniesiemy na skrzyżowanie ulic Norymberskiej i Pychowckiej, przy dojeździe do Zakrzówka. Tam mamy podobny problem z korkami i rondo naszym zdaniem także i tam by się przydało" - zdradza Michał Pyclik, rzecznik jednostki. Bo także według ZIKiT-u takie rozwiązanie w Bronowicach się sprawdziło i usprawniło ruch, zamiast go utrudniać.

Przeciwko takim pomysłom nie ma też nic krakowska policja: "Mieszkańcy sami chcieli tam ronda, bo przeszkadzały im stojące w korku pod ich oknami samochody. Ruch jest bardziej sprawny, korki są mniejsze, kierowcy bardziej uważają, a będzie jeszcze lepiej, kiedy powstanie tam rondo z prawdziwego zdarzenia. Zresztą przez ostatnie pół roku z kawałkiem, od kiedy to rondo istnieje, doszło w tamtym miejscu tylko do jednej kolizji" - przypomina Witold Norek, zastępca naczelnika drogówki.

Budowa "prawdziwego" ronda nie nastąpi jednak tak szybko. "Według naszych wyliczeń potrzeba na to około 450 tysięcy złotych. Nie udźwigniemy tego jako dzielnica. Będziemy rozmawiali z ZIKiT-em i prezydentem, aby zrealizować tę inwestycję z budżetu miasta. My ewentualnie się do tego dorzucimy" - mówi radny Bogdan Smok.

Jeśli tak będzie, to w najbardziej optymistycznym założeniu rondo powstanie w 2016 roku. Do tego czasu kierowcy są skazani na jazdę wokół "naleśnika". Nie jest to do końca dobra wiadomość, bo choć korki się zmniejszyły, to po tak małym rondzie jeździ się po prostu niewygodnie.

(Maciej Skowronek/ko)

Obserwuj autora na Twitterze:

Obserwuj @maciejskowronek

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"