Krakowski szkieletor, czyli niedokończony od 40 lat biurowiec w centrum miasta, ma kolejne kłopoty. Kilka tygodni temu krakowski magistrat wydał pozwolenie na budowę, jednak dwie strony postępowania - sąsiedzi słynnego wieżowca - złożyły odwołania, a to oznacza, że odsuwa się w czasie wydanie prawomocnego pozwolenia na dokończenie budowy słynnego krakowskiego wieżowca.
Jedna ze stron przekonuje, że po dokończeniu budowy szkieletora nie będzie mieć dostatecznie dużo dostępu do słońca. Druga strona kwestionuje natomiast prawidłowość sporządzonej przez biegłych analizy przesłaniania i zacieniania przez słynny wieżowiec. Teraz komplet dokumentów zostanie przekazany wojewodzie, ten powinien się odnieść do odwołań w ciągu miesiąca.
Kolejną przeszkodą wysoka kara
Jeżeli Wojewoda Małopolski odwołania uzna za bezzasadne i decyzja o pozwoleniu na budowę się uprawomocni, to inwestor będzie mógł rozpocząć prace. Na przeszkodzie może stanąć jednak kara w wysokości ponad 30 mln złotych, którą nalicza miasto za niedokończenie budowy.
Przypomnijmy, wieżowiec w 2005 roku spółka Treimorfa kupiła od Węglozbytu wraz ze zobowiązaniem wobec gminy, jakim był termin zakończenia budowy. Problem w tym, że od transakcji do upłynięcia terminu były zaledwie trzy miesiące. Przedstawiciel spółki GD&K, współwłaściciel szkieletora Szymon Duda przyznaje, że po uprawomocnieniu decyzji o budowie będzie chciał zawrzeć z miastem ugodę w sprawie kary. "Zniknie obraz szkieletu, obiekt będzie rozbudowany i obudowany przepiękna fasadą. Na ostatnich dwóch kondygnacjach będzie przestrzeń wystawiennicza i kawiarnia" - mówi Duda.
Wizualizacja./ Materiały inwestora
Prócz głównej wieży, która będzie mieć 27 kondygnacji i prawie 103 metry wysokości, inwestorzy chcą wybudować jeszcze cztery inne, mniejsze budynki. Całość inwestycji będzie kosztować około pół miliarda złotych.
Długa historia szkieletora:
1975 - rozpoczęcie budowy wieżowca.
1979 - przerwanie budowy ze względu na kłopoty finansowe Naczelnej Organizacji Technicznej.
1984 - pojawiają się plany zagospodarowania wieżowca na mieszkania pracowników kombinatu w Nowej Hucie.
Początek lat 90. - jedna z sieci hotelowych chce dokończyć budowę wieżowca. Przez kłopoty z gruntem rezygnuje.
Połowa lat 90 . - wieżowiec i działka zostaje zakupiona przez biznesmena Roberta Hamerlika
2000 - Biurowiec przejmuje firma Węglozbyt. To efekt długów Roberta Hamerlika.
2004 - Węglozbyt ogłasza pierwszy przetarg. Cena gruntu: 16 milionów złotych. Zwycięża firma Medinbrand Limited. Artur Jasiński z AJ-Biura projektuje "nowy NOT" - dwie wieże różnej wysokości.
6 czerwca 2005 - konserwator zabytków negatywnie opiniuje pomysł dwóch wież. Inwestor rezygnuje.
18 sierpnia 2005 - Węglozbyt ogłasza drugi przetarg na sprzedaż działki i budynku tzw. "szkieletora".
12 września 2005 - Węglozbyt ogłasza trzeci przetarg na sprzedaż działki z budynkiem.
1 października 2005 - na wieżowcu zawisa pierwsza reklama. To pierwsza zmiana na tej działce od 1979 roku.
18 października 2005 - Firmy GD&K i Verity Development podpisały umowę z Węglozbytem - biurowiec został sprzedany.
15 czerwca 2010 – przedstawienie koncepcji TreiMorfa.
16 czerwca 2014 - nieprawomocna zgoda na budowę
(Marcin Kwaśny/ko)