Kilkadziesiąt osób protestowało w czwartek wieczorem przed Urzędem Wojewódzkim w Krakowie w obronie Konstytucji RP. Uczestnicy manifestacji przyszli z transparentami na których widniały hasła: wolność, równość, demokracja i prezydencie przestrzegaj prawa: Zdaniem Partii Razem, która demonstrację organizowała "Głowa państwa nie może odmawiać przestrzegania obowiązującej konstytucji. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej musi kierować się swoimi zobowiązaniami wobec obywateli zgodnie z ustawą zasadniczą". "Niestety - jak mówią protestujący - ostatnie dni pokazały, że Andrzej Duda woli wysługiwać się partyjnym interesom swojego środowiska. Dlatego Partia Razem wzywa prezydenta do wykonania orzeczenia Trybunału z 3 grudnia. Trybunał orzekł wówczas, że wybór trzech sędziów w październiku dokonany przez Sejm ubiegłej kadencji odbył się zgodnie z prawem.
"Wydarzenia z ostatnich tygodni ośmieszają państwo w oczach obywateli. PiS postępuje nie mniej cynicznie niż poprzednia władza. Zawłaszcza kolejne instytycje i buduje swój własny salon" - mówił Wojciech Kazberuk z zarządu okręgu krakowskiego z partii Razem.
"Chcemy, żeby rząd zajął się tym co naprawdę ważne: np. wprowadzeniem kwoty wolnej od podatku, by do Sejmu trafiła obiecana minimalna płaca godzinowa, obiecana przez premier Beatę Szydło, by pracownicy na śmieciówkach mogli zrzeszać się w zwiazkach zawodowych, według orzeczenia TK mają do tego prawo" - mówiła Joanna Grzymała-Moszczyńska z partii Razem. "Mamy transparent z napisem: Rządzi rząd, sądzi sąd - to się odwołuje do obrony podziału władzy - dodał jeden z protestujących.
Zdaniem protestujących "Ostatnie dni pokazały, że Andrzej Duda woli wysługiwać się partyjnym interesom swojego środowiska.Wydarzenia z ostatnich tygodni ośmieszają państwo w oczach obywateli. Odpowiedzialność za to spada na tych polityków, ktorzy od lat demonstrują cyniczne, partyjniackie podejście do prawa. PiS twierdzi, że demontuje mechanizmy, dzięki którym trwa oligarchia, ale tak naprawdę postępuje nie mniej cynicznie niż poprzednia władza - zawłaszcza kolejne instytucje i buduje swój własny salon. Nowy, PiS-owski establishment łamiąc konstytucję pokazuje, czym różni się od starego: jest równie pazerny na władzę, ale ma w większej pogardzie prawo".