Hakerzy włamywali się na konta biznesmenów w Europie Zachodniej „czyścili” je z pieniędzy, a skradzione pieniądze trafiały na konta słupów w Krakowie. W ten sposób „wyprane” pieniądze przelewano na rachunki prowadzone za wschodnią granicą Polski.
Współorganizatorzy międzynarodowego procederu trafili do aresztu. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie pod zarzutem prania brudnych pieniędzy zatrzymali dwie osoby. Główna organizatorka, 38 letnia Małopolanka, wraz z grupą tzw. „słupów” stanowiła centralne ogniwo w pośredniczeniu między wirtualnymi złodziejami a zleceniodawcami.
Jej rolą było wyszukiwanie osób, które chciały zarobić – czyli tzw. „słupów”. Chętnych nie brakowało. Ich rolą było założenie konta bankowego z dostępem do przelewów internetowych. Niekiedy oczekiwano także zarejestrowania firmy. „Pracodawczyni” prosiła następnie współpracowników o podanie wszystkich danych, włącznie z loginem i hasłem do założonego konta bankowego. Później pieniądze były szybko podejmowane z kont i transferowane przekazem pieniężnym do odbiorców z państw za wschodnią granicą.
Wiadomo już, że były to pieniądze pochodzące z przestępstwa – skradzione przez hackerów z kont biznesmenów prowadzących swoje firmy w krajach Europy Zachodniej. Zatrzymane zostały dwie osoby – 38 letnia kobieta oraz 29 letni mężczyzna. Obydwojgu przedstawiono zarzuty prania brudnych pieniędzy.
(Danuta Urbanik/IAR/ko)