Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków pamięta. 74. rocznica akcji "Koppe"

Władze miasta, Instytutu Pamięci Narodowej oraz przedstawiciele Wojska Polskiego uczcili pamięć krakowskich bohaterów. Z okazji 74 rocznicy akcji "Koppe" przed Pomnikiem Żołnierzy Polski Walczącej przy ulicy Powiśle w Krakowie złożono kwiaty ku czci żołnierzy z batalionu Armii Krajowej "Parasol", którzy w lipcu 1944 roku przeprowadzili zamach na generała Wilhelma Koppe, wysokiego dowódcy SS w Generalnym Gubernatorstwie.

Kraków pamięta. 74. rocznica akcji "Koppe"
fot: Jacek Bednarczyk/ PAP

posłuchaj Zofii Sokołowskiej

74. rocznica akcji "Koppe"
%gallery_78473%

Choć udało się zabić wielu towarzyszących mu wysoko postawionych oficerów niemieckich samemu generałowi udało się uciec. Jak mówiła łączniczka Zofia "Dzidzia" Sokołowska, ostatnia żyjąca uczestniczka akcji, mimo że nie udało się skutecznie przeprowadzić zamachu, po raz kolejny pokazano, że Polska nie poddaje się niemieckiemu okupantowi. Zofia Sokołowska, podczas przeprowadzania akcji "Koppe" miała 18 lat. Podczas uroczystości otrzymała odznakę "Honoris Gratia" - odznaczenie przyznawane od 13 lat zasłużonym dla miasta Krakowa.

Przypomnijmy - batalion Parasol, elitarna jednostka Armii Krajowej odpowiedzialna m. in. za wykonanie wyroku na słynnym Franzu Kutscherze, swą ostatnią akcję przeprowadził w Krakowie. W akcji brało udział 28 osób, wg szacunków w przygotowania mogło być zaangażowanych nawet 200 ludzi. Kulminacyjny moment nastąpił 11 lipca 1944 roku o godzinie 9.20 na ulicy Powiśle. Koppe, wieziony czarnym Mercedesem, przejeżdżał od strony Wawelu. Drogę zajechał mu ciężarowy Chevrolet wyładowany kamieniami. Podczas gdy żołnierze AK rozpoczęli ostrzał samochodu, SS-man, kryjąc się, padł na podłogę, zaś jego kierowca ominął blokującą go ciężarówkę i uciekł trawnikiem. Adiutant Koppego oddawał strzały do chwili, gdy tuż za placem Kossaka Polacy go zastrzelili. W pogoń za Mercedesem ruszył drugi Chevrolet, z którego nie przestawali strzelać AK-owcy. Jednak samochód wiozący Koppego okazał się szybszy i bezpiecznie uciekł. Podczas ewakuacji z Krakowa uczestnicy akcji dwukrotnie starli się z niemieckimi patrolami. Podczas tych starć aresztowano trzy osoby, które zostały wzięte do niewoli a później zamordowane.

Wilhelm Koppe, wyższy dowódca SS i policji, sekretarz stanu do Spraw Bezpieczeństwa po wojnie pracował w jako dyrektor w fabryce czekolady w Bonn, ukrywając się pod nazwiskiem Lohmann. Aresztowano go w 1960 roku, dwa lata później zwolniono go z aresztu, a proces umorzono w 1964 roku. Zmarł w wielu 79 lat w roku 1975.

Tomasz Bździkot/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"