Tłumy ludzi w Parku Zakrzówek w Krakowie. Aby dostać się na nowootwarte baseny, trzeba czekać na słońcu, w upale i w kilometrowej kolejce nawet dwie godziny. Powodem są wprowadzone przez Zarząd Zieleni Miejskiej limity osób, które regulują, że jednocześnie może na kąpielisku przebywać tysiąc osób. To ze względów bezpieczeństwa. Część plażowiczów jest zszokowana kolejką i zrezygnowała z odpoczynku na Zakrzówku.
Posłuchaj, co mówią plażowicze
Część urlopowiczów przeniosła się na inne zalewy jak Bagry czy Kryspinów.
Problemy, na jakie zwracali uwagę to problem z parkowaniem, korkami wokół parku Zakrzówek i dojazdem komunikacją miejską - w tramwajach, jak mówili, są także tłumy ludzi.