To jedna z najbardziej niebezpiecznych ulic w Krakowie. Tymczasem ostatnio zniknęły z niej fotoradary. Chodzi o ulicę Armii Krajowej, łączącą centrum Krakowa z trasą olkuską.
Fotorady były cztery, tymczasem odkąd zarządzanie nimi przejęła Inspekcja Transportu Drogowego, nie ma ani jednego. Stare skrzynki usunięto, bo w świetle ustawy trzeba je wymienić na zupełnie nowe urządzenia, działające stale.
Kierowcy przyznają, że powodem licznych wypadków i kolizji jest zbyt szybka jazda. Na Armii Krajowej obowiązuje ograniczenie do 50 kilometrów na godzinę. W internecie krążą filmy przedstawiające wypadki i kolizje, które zdarzyły się właśnie na Armii Krajowej, najczęściej z powodu zbyt szybkiej jazdy.
(Maciej Skowronek/ko)