Strażnicy miejscy ujęli 46-letniego bezdomnego, który rozbił szybę w samochodzie. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że "znalazł na drodze duży kamień i… nie wiedział co z nim zrobić".
Do zdarzenia doszło we wtorek przed północą w okolicy ronda Mogilskiego. Dyżurny wysłał tam patrol w związku ze zgłoszeniem o nietrzeźwym bezdomnym śpiącym na chodniku. Jak się później okazało, mężczyzna wcześniej... wybił w jednym z samochodów szybę.
Bezdomny na widok strażników zaczął uciekać. Został ujęty po krótkim pościgu i ostatecznie przyznał się do uszkodzenia auta. Właścicielka pojazdu wyceniła szkodę na kwotę 1500 złotych, a bezdomny został przekazany w ręce policji.
(RK, mat. prasowe/ew)