Kraków odwoła się od wyroku sądu w sprawie uchwały antyhałasowej i doprecyzuje jej zapisy. Od końca maja w mieście obowiązują przepisy, które mają ograniczać uciążliwość nocnych lokali w centrum. Dotyczy to przede wszystkim Starego Miasta i Kazimierza, gdzie działa najwięcej pubów i klubów. 13 sierpnia Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił jednak uchwałę, co doprowadziło do licznych nieporozumień.
Posłuchaj wypowiedzi Stanisława Mazura.
W Krakowie wraca sprawa uchwały antyhałasowej. Chodzi o przepisy, które ograniczają nocny hałas w mieście. Mieszkańcy centrum od dawna skarżyli się, że pomiędzy godziną 22 a 6 rano - przede wszystkim w rejonie Starego Miasta i Kazimierza - było tak głośno, że nie dało się spać. Wzorem innych europejskich miast, krakowscy radni 26 lutego przyjęli więc uchwałę antyhałasową, która zaczęła obowiązywać pod koniec maja. Problem w tym, że później Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał ją za zbyt ogólną, a następnie unieważnił. Jak jednak zapewnia zastępca prezydenta Krakowa Stanisław Mazur, uchwała wciąż obowiązuje. Co więcej, już wkrótce miasto podejmie odpowiednie kroki.
Nocny spokój pod znakiem zapytania. Co dalej z uchwałą antyhałasową w Krakowie?
Będziemy pracować nad zmianą uchwały, zarazem odwołując się tego zaskarżenia Naczelnego Sądu Administracyjnego; postaramy się te rzeczy sprecyzować w taki sposób, żeby odpowiadałby oczekiwaniom NSA. Musimy to zrobić, żeby przy kolejnym podejściu uchwała już nie została zaskarżona
- tłumaczy Mazur.
Stanisław Mazur zapowiada, że Rada Miasta Krakowa sprawę uchwały traktuje priorytetowo. Od końca maja do 7 września strażnicy miejscy ujawnili 76 wykroczeń związanych z naruszaniem uchwały antyhałasowej i nałożyli 38 mandatów.
Mieszkańcy kontra lokal na dachu Jubilatu. "To się dzieje prawie każdej nocy"