Kraków nie może dłużej unikać trudnych zmian – mówi Bogusław Kośmider, przewodniczy rady miasta Krakowa i radny Platformy Obywatelskiej.
Kilka dni temu lokalne gazety informowały, że miasto z opóźnieniem wypłaca pensje pracownikom niepublicznych szkół i przedszkoli. Według przewodniczącego rady miasta – mimo oporu społeczeństwa miasto musi zdecydować się na trudne, ale konieczne reformy.
„Kraków musi sięgnąć po „diabelską alternatywę” - postuluje Kośmider – z jednej strony jako możliwość działania mamy podjęcie, proponowanych kiedyś przez prezydenta, kroków polegających na podwyższeniu różnego rodzaju opłat miejskich, na przykład podatków, likwidacji części jednostek i łączeniu szkół. To na pewno spotka się z ogromnym oporem społecznym – alternatywą dla tego typu zmian mogło by być jedynie zrealizowanie tylko części zmian, ale to nie uratuje finansów miasta i nie wyeliminuje problemu” -mówi Kośmider.
Władze Krakowa planowały już likwidację i przekształcanie szkół, jednak po protestach rodziców i nauczycieli plany udało się zrealizować tylko częściowo.
Poranny gość Radia Kraków dodaje również, że samorządowe budżety, zwłaszcza w małych miejscowościach, „demoluje” Karta Nauczyciela. Na antenie naszego radia Bogusław Kośmider poinformował, że samorządy małopolskich gmin chcą tę sytuację zmienić i wspólnie pracują nad zmianami w Karcie Nauczyciela.
„Na przykładzie Krakowskim możemy powiedzieć, że, przy większej ilości dzieci – 25% budżetu szło na edukację. Teraz, o szesnaście tysięcy dzieci w krakowskich szkołach mamy mniej , a na edukację idzie ponad 30% budżetu. To paradoks. Kraków jeszcze sobie jakoś z tym radzi, ale inne, szczególnie małe, gminy są w sytuacji „zawałowej” - musi powstać inicjatywa, która zmieni Kartę Nauczyciela. W przeciwnym razie finansowo samorządy nie wytrzymają dłużej takiej sytuacji” - mówi Kośmider.
Sprawą Karty Nauczyciela zajmują się miasta zrzeszone w Związku Miast Polskich i Unii Metropolii.
Aneta Regulska/ps