Niektóre są bajkowe. Inne realistyczne. Niektóre zabawne, inne poważne, czasami nawet zahaczają o politykę. Wszystkie łączy jedno - są ogromne. Chodzi o tzw. murale, których w ostatnim czasie w Krakowie przybywa.
Posłuchaj rozmowy Krzysztofa Orskiego z Marcinem Nawrockim ze stowarzyszenia "101 murali dla Krakowa".
W Krakowie murale do tej pory powstały na ulicach: św. Wawrzyńca, Józefińskiej, Lipińskiego czy na Galerii Krakowskiej. Jak się okazuje, wielkoformatowych obrazów może w Krakowie być dużo więcej. Chce tego stowarzyszenie "101 murali dla Krakowa". Grupa pasjonatów pragnie na terenie stolicy Małopolski wymalować wiele bloków i ścian.
Jak twierdzą pomysłodawcy, projekt, poza uczynieniem miasta bardziej estetycznym, może sprawić, iż krakowskie osiedla ożyją. Na świecie jest wiele osób, które uprawiają tak zwaną „turystykę muralową”. Pasjonaci przemierzają świat w poszukiwaniu większych czy mniejszych malunków.
Graffiti w centrum Tarnowa.ZDJĘCIA
Są jednak tacy dla których murale na krakowskich budynkach są wręcz skandaliczne. Na Facebooku zawiązało się stowarzyszenie "Nie dla murali szpecących zabytkową zabudowę Krakowa". Przeciwnicy tego rodzaju sztuki nazywają ją „wątpliwie estetycznymi dziełami, które psują wygląd miasta”.
Mural Pila Peledy powstał na Kazimierzu
Dworzec główny Kraków/fot: K.Surówka
Nowy Sącz: Największe malowidło w mieście ukończone
(Krzysztof Orski/Karol Surówka)