Nie będzie na razie remontu ulicy Pękowickiej w krakowskim Prądniku Białym. Na stan odcinka drogi skarżą się mieszkańcy pobliskich osiedli, którzy omijają nią zatłoczoną ulicę Łokietka. Na drogę zaczęły jednak wjeżdżać także samochody objeżdżające korek na ulicy Wiarusa i Łokietka, przeszkadzając tym samym pieszym i rowerzystom.
fot: Tomasz Bździkot
Doły, błoto i koleiny - tak odcinek ulicy Pękowickiej od strony ulicy Wiarusa opisują mieszkańcy. Drogę, z której do tej pory korzystali głównie piesi i rowerzyści omijający tłoczną ulicę Władysława Łokietka, rozjeździły samochody, które objeżdżają w ten sposób korek na równoległej ulicy Łokietka.
- Auta się wpychają i próbują ominąć ten korek. Ta droga nie jest przygotowana do roli objazdu dla dużych SUV-ów. Droga by się tu przydała, tym bardziej, że to jest ulica. Ulica Łokietka nie posiada chodnika, dlatego ulica Pękowicka jest jedyną alternatywą dla rowerzystów i dzieci idących do szkoły - mówią okoliczni mieszkańcy.
Opisywany przeze mnie odcinek ul. Pękowickiej ciężko w zasadzie nazwać ulicą, gdyż w tym momencie jest to zapomniany kawałek ziemi w Krakowie, który wygląda jak pole uprawne. Choć może nawet nie pole uprawne, bo o takie rolnik dba, natomiast o tę drogę nikt nie dba. Codzienne omijanie porannych korków na ul. Łokietka przez auta osobowe, ciężarówki, ciężki sprzęt zniszczyły tą drogę doszczętnie. - napisał w liście do Radia Kraków Słuchacz Artur. CAŁOŚĆ TUTAJ
- W naszej ocenie trudno mówić, że to jest droga. Ta ulica ma przebieg, nazwę, da się tamtędy przejechać, ale do tej pory nie była wykorzystywana jako ulica, po której jeżdżą samochody. To jest taki trakt, który do tej pory był wykorzystywany praktycznie tylko przez pieszych i rowerzystów. Ta droga prowadziła przez pola. Przygotowywane są większe inwestycje mieszkaniowe. Umowy z deweloperami obejmą kompleksowe rozwiązanie problemu ulicy Pękowickiej, ale w perspektywie kilku lat - mówi Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Zdaniem Pyclika utwardzenie tego odcinka spowodowałoby jeszcze większe przeniesienie się ruchu samochodów.
fot: Tomasz Bździkot
(Tomasz Bździkot/ko)