Do ponad 3 tys. wzrosła w Krakowie w ciągu kilku dni liczba uczniów z Ukrainy, którzy przyjechali do Polski po wybuchu wojny. Ci, którzy nie znają języka polskiego uczą się go od podstaw w oddziałach przygotowawczych. W Krakowie takich oddziałów jest na razie ponad 50, ale będzie ich znacznie więcej, bo kolejne szkoły przygotowują się do ich uruchomienia. Przybywa też chętnych do pomocy w nauczaniu dzieci uchodźców. Są to głównie nauczyciele z Ukrainy.
Posłuchaj materiału Joanny Porębskiej
W związku z tym, że w wielu krakowskich szkołach dzieci z Ukrainy uczyły się już przed wybuchem wojny, placówki te zatrudniały asystentów kulturowych. Teraz jednak, kiedy w ciągu kilku tygodni liczba ukraińskich uczniów zwiększyła się o ponad 3 tys., asystentów potrzeba znacznie więcej, dlatego magistrat stworzył bazę osób chętnych do pomocy w nauczaniu Ukraińców.
"Mogą taką ofertę złożyć przez wysłanie maila na adres edu.ukraina@um.krakow.pl. W takim mailu mogą napisać swoje krótkie CV, nie wymagamy jakiegoś konkretnego formatu ani żadnych dokumentów, ale wymagamy jakiejkolwiek informacji, którą potem w sposób zakodowany umieszczamy na portalu. Dyrektorzy szkół, którzy otwierają oddziały przygotowawcze lub potrzebują nauczycieli posługujących się językiem ukraińskim lub rosyjskim, zgłaszają się do Wydziału Edukacji i otrzymują dane kontaktowe do takiego nauczyciela" - mówi Dariusz Domajewski, zastępca dyrektora wydziału edukacji krakowskiego magistratu i dodaje, że wbazie jest już ponad 200 osób, głównie są to nauczyciele z Ukrainy.
W Szkole Podstawowej nr 39 im. Bartosza Głowackiego jednym z asystentów kulturowych jest pani Olena, która do Krakowa przyjechała 2 lata temu. Dziś pomagała w lekcji matematyki w klasie, w której kilkoro uczniów pochodzi z Ukrainy
W Szkole Podstawowej nr 39 wkrótce pojawią się nowi asystenci, bo placówka w najbliższych dniach uruchomi oddziały przygotowawcze dla tych uczniów, którzy w ogóle nie znają języka polskiego. Będziemy mieć dwa takie oddziały - zapowiada Iwona Janek, wicedyrektorka szkoły.
W oddziałach przygotowawczych dzieci będą miały 9 godzin języka polskiego tygodniowo. Mają być też lekcje przedmiotowe i z tym może być problem obawia się Iwona Janek
"Mają się uczyć w 7. matematyki, geografii, więc będzie to bardzo trudne, bo będzie nauka słownictwa matematycznego, oni muszą zrozumieć te słowa - mówi wicedyrektorka.
Wicedyrektor wydziału edukacji uspokaja, w oddziałach przygotowawczych trzeba się skupić na nauce języka polskiego. W przypadku dzieci nauka języka zazwyczaj przebiega bardzo sprawnie, czego przykładem jest Waleria, która do Polski przyjechała we wrześniu.
Większość dzieci, które przyjechały z Ukrainy po wybuchu wojny uczęszcza w Krakowie do klas z polskimi uczniami.