Przy ul. Rajskiej, gdzie kierowcy notorycznie łamali przepisy, pojawiły się donice uniemożliwiające pozostawienie samochodu. I nie byłoby to złe rozwiązanie, gdyby betonowe doniczki nie odstraszały swoim wyglądem. Piotr Hamarnik z ZIKIT-u tłumaczy Radiu Kraków, że zostały one ustawione tam tylko tymczasowo.
Posłuchaj Piotra Hamarnika z ZIKiTu
Od lat kierowcy parkowali na trawniku pod biblioteką na całej długości ulicy, ale teraz ten proceder się prawdopodobnie skończy. Służby miejskie ustawiły kilkanaście ciężkich, betonowych donic z kwiatami, blokując wjazd na trawnik.
Jak tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Piotr Hamarnik z ZIKiTu, nadgryzione zębem czasu donice to tylko tymczasowe rozwiązanie: "Te donice nie zostały zakupione specjalnie. Stały w innych miejscach w mieście. Będziemy je dodatkowo obsadzać kwiatami, żeby to bardziej estetycznie wyglądało".
ZIKiT zapowiada, że donice zablokują możliwość wjazdu na trawnik. Pojawi się tam chodnik, a drzewa zostaną zabezpieczone. "Na to jednak potrzeba pieniędzy. To jest inwestycja" - dodaje Hamarnik.
(Krzysztof Orski/Teresa Gut)