Tasiemcowe kolejki do okienek - tak od dobrych kilku tygodni wygląda sytuacja w krakowskim Biurze Paszportów.
Paszport trzeba wyrobić osobiście. W przypadku, kiedy dokument ma otrzymać dziecko konieczna jest również zgoda i obecność obu rodziców. Tych w krakowskim biurze paszportów było dziś sporo
Tasiemcowe kolejki wynikają z nie tylko z sezonu urlopowego. Jak mówi Monika Frenkiel z Biura Prasowego wojewody małopolskiego, w tym roku kończy się ważność paszportów wydanych w 2002 roku a najczęściej z wyrobieniem nowego dokumentu czekamy do ostatniej chwili. Frenkiel zapewnia, że urzędnicy przez najbliższy okres będą dyżurowali przy okienkach do ostatniego petenta, nawet po godzinach pracy.
W kwietniu biuro przyjęło ponad 16 tysięcy wniosków paszportowych. W tym miesiącu podanie o paszport złożyło już grubo ponad 11 tysięcy.
(Joanna Gąska/jp)