Pasażerowie krakowskiej komunikacji miejskiej mają stać się... kurierami. To nowy pomysł Radnego Miasta Łukasza Sęka. Zainspirowany jest stolicą Austrii, czyli Wiedniem. Tam już na stałe mieszkańcy rozwożą komunikacją miejską paczki, które pokrywają się z ich stałymi trasami, a później umieszczają je w paczkomatach. Tak właśnie miałoby to działać w Krakowie. Celem akcji jest zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, który produkują samochody dostawcze, a także ograniczenie ruchu aut.
Z radnym Sękiem, socjologiem Maciejem Myśliwcem, a także mieszkańcami Krakowa rozmawiała Elżbieta Raczyńska
"Pomysł na dostarczanie paczek z pomocą pasażerów komunikacji publicznej zobaczyłem w jednym z artykułów dotyczących Wiednia. Okazało się, że tam w roku 2021 przez dwa miesiące testowane takie rozwiązanie i testy wypadły na tyle pozytywnie, że zdecydowano o wprowadzeniu go na stałe. Zapytałem w interpelacji pana prezydenta Majchrowskiego oraz wysłałem pismo do firmy InPost, która podpisała porozumienie o współpracy z Krakowem, czy byłaby szansa na podobne rozwiązanie" - mówi radny Sęk.
W piśmie radnego do Prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego jest na razie tylko prośba o wprowadzenie akcji na próbę. W przyszłości okaże się, czy taka forma rozwożenia paczek sprawdzi się w Krakowie i zostanie przyjęta.