Nie zmniejsza się kolejka oczekujących na lokale socjalne w Krakowie. Dzieje się tak, ponieważ co roku przybywa ok. 400 nakazów eksmisji, większość z prawem do mieszkania socjalnego.
W ciągu ostatniego roku mieszkanie otrzymało 205 osób. Jak wyjaśnia Edward Siatka, zastępca dyrektora Wydziału Mieszkalnictwa krakowskiego magistratu najstarsze wyroki eksmisji z prawem do lokalu zastępczego sięgają 2001 r.
Mieszkanie szybciej otrzyma mieszkaniec, który musi opuścić dotychczasowy budynek bo ten jest w fatalnym stanie.
- Zawieramy również porozumienia remontowe. Jeżeli właściciel budynku lub osoba eksmitowana chce wyremontować mieszkanie we własnym zakresie to istnieje możliwość zawarcia takiego porozumienia i w ten sposób zrealizowania wyroku wcześniej, niż wynikałoby to z daty wpływu do urzędu - dodaje Siatka.
Prawo do lokalu socjalnego, który dostarcza gmina mają kobiety w ciąży, osoby bezrobotne, małoletnie i niepełnosprawne, również bezdomni. Wszyscy, którzy nie otrzymali prawa do lokalu socjalnego powinni otrzymać pomieszczenie tymczasowe. Można w nim przebywać pół roku a potem starać się o przedłużenie najmu. Skierowanie do lokali tymczasowych otrzymało w tym roku 30 osób. - Zdarza się - dodaje szef Wydziału Mieszkalnictwa - że mieszkaniec eksmitowany jest do noclegowni.
Tylko z mieszkań komunalnych eksmitowano w tym roku około 20 osób. Najczęstszy powód to zaleganie z czynszem. Do pomieszczeń tymczasowych lokatorów można eksmitować dopiero od roku, wcześniej eksmitowano tylko te osoby, które mają prawo lokalu socjalnego.
(Joanna Porębska/jg)