Krakowska Prokuratura Apelacyjna postawiła dziś kolejne zarzuty mężczyźnie, który - zdaniem śledczych - miał przygotować zamach na prezydenta, rząd i parlamentarzystów. Teraz grozi mu do 15 lat więzienia.
Śledczy na podstawie analizy korespondencji mailowej Brunona K. ustalili osoby, które przez kilka miesięcy były przez niego nakłaniane do tego, Aby same przeprowadziły zamach. Kolejne dwa nowe zarzuty to nielegalne posiadanie broni i nielegalny handel bronią.
Wedle nieoficjalnych informacji prokuratura zarzuca Brunonowi K., że do przeprowadzenia zamachu terrorystycznego werbował dwóch swoich studentów. Prokuratura przesłuchała już ich w charakterze świadków. Brunon K. przed aresztowaniem był pracownikiem naukowym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Brunona K. zatrzymano w listopadzie ubiegłego roku. Według ABW i prokuratury, pracownik krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego, zamierzał zdetonować pod Sejmem 4 tony materiałów wybuchowych. Do wybuchu miało dojść podczas posiedzenia z udziałem prezydenta oraz premiera z ministrami.
Do tej pory Brunonowi K. groziło do 5 lat więzienia. Teraz za kratkami może spędzić nawet 15 lat. Nie będzie mógł też dobrowolnie poddać się karze.
Przypominamy: Brunon K. przyznał się do planowania zamachu na Sejm
Czytaj także: Brunon K. po obserwacji sądowo-psychiatrycznej
IAR