Pod krakowskim szpitalem im.Rydygiera odbyła się demonstracja w obronie anestezjologa, który odmówił wykonania zabiegu przerwania ciąży.
Tydzień temu pisaliśmy o lekarzu z krakowskiego szpitala, który odmówił wykonania zabiegu aborcji. Dziś kilkanaście osób demonstrowało pod szpitalem w obronie anestezjologa, który powołuje się na ustawę o "klauzuli sumienia". Pozwala ona lekarzowi na odmówienie udziału w operacji, która jest niezgodna z jego sumieniem.
Problem w tym, że w takiej sytuacji prawo zobowiązuje lekarza do wskazania innego, który go zastąpi, a tego zbuntowany anestezjolog ze szpitala im. Rydygiera zrobić nie chciał.
To zaogniło jego konflikt z dyrekcją szpitala. W jego obronie pikietowali dziś przedstawiciele organizacji , które sprzeciwiają się zabiegom przerywania ciąży.
Demonstrujący głośno sprzeciwiali się karaniu lekarza, a na przygotowanych przez nich transparentach prezentowali hasła postulujące zaostrzenie obowiązującej ustawy dotyczącej aborcji. Obecnie tego typu zabieg legalny jest tylko wówczas, gdy zagrożone jest życie matki, dziecka lub gdy płód jest genetycznie uszkodzony.
(Karol Surowka/kd/jg)