Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wniosek o aresztowanie Aleksandra G. trafił do krakowskiego sądu

Prokuratorzy chcą, by Aleksander G. spędził w areszcie co najmniej 3 miesiące. Jak twierdzi prowadzący te sprawę prokurator Piotr Kosmaty - "na wolności mógłby utrudniać śledztwo". Były senator jest podejrzany o podżeganie do zabicia poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary w 1992 roku.

"Zainteresowanie Jarosława Ziętary aferami gospodarczymi i osobami prowadzącymi nielegalną działalność gospodarczą" - taki, zdaniem krakowskiej prokuratury apelacyjnej, był motyw Aleksandra G. do nakłaniania do zabójstwa poznańskiego dziennikarza w 1992 roku.

Podczas konferencji prasowej w Krakowie prowadzący tę sprawę prokurator Piotr Kosmaty przekonywał, że Aleksandrowi G. zależało na tym, by Jarosław Ziętara przestał publikować swoje artykuły.

- Zgromadzony materiał dowodowy pokazuje, że Aleksander G. nakłaniał konkretne osoby do tego, by dokonały porwania oraz zabójstwa Jarosława Ziętary - mówił Kosmaty.

Wniosek o aresztowanie Aleksandra G. zostanie rozpatrzony 6 listopada. Były senator został zatrzymany 4 listopada o 8:30 w swoim mieszkaniu. Grozi mu dożywocie.

Aleksander G., stał się znany na początku lat dziewięćdziesiątych - założył pierwszą w Polsce sieć kantorów, dzięki której znalazł się na pierwszym miejscu najbogatszych Polaków listy "Wprost".

Kariera Aleksandra G. zakończyła się gwałtownie. Został aresztowany i skazany m.in. za wyłudzanie podatku VAT na 9 lat więzienia. Prokuratura podejrzewa, że to właśnie on mógł być jedną z osób odpowiedzialnych za śmierć poznańskiego dziennikarza. "Było możliwe przedstawienie zarzutów. Cała sprawa była związana z pracą jaką wykonywał Jarosław Ziętara" - mówił podczas konferencji w Krakowie prokurator Artur Wrona.

Śledztwo dwukrotnie umarzano z braku dowodów. W ubiegłym roku sprawę przekazano do Krakowa."Zatrzymanie Aleksandra G. pokazuje, że była to dobra decyzja" - mówi były redakcyjny kolega Ziętary, Piotr Talaga.

Jarosław Ziętara zaginął w 1992 roku. Nieoficjalnie mówi się, że był w trakcie przygotowywania artykułu ujawniającego powiązania Aleksandra G. z światem przestępczym i służbami specjalnymi. Jego ciała do tej pory nie odnaleziono.

W dalszym ciągu nie ustalony został też sprawca tego zabójstwa. Na początku tego roku policja opublikowała jego portret pamięciowy. Śledczy przekonują, że pochodził on "zza wschodniej granicy polski".

(Karol Surówka/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"