27-latek przez niecałe 3 miesięce okradł co najmniej 18 stacji paliw w samym tylko Krakowie. Policjanci podejrzewają, że ma na swoim koncie dużo więcej takich kradzieży.
Jak ustalili policjanci, 27-latek od końca października okradł 18 stacji paliw na terenie Krakowa. Na stacje benzynowe podjeżdżał różnymi samochodami, często pożyczonymi od znajomych. Przed samą kradzieżą zmieniał tablice rejestracyjne. Po zatankowaniu do baku odjeżdżał ze stacji nie płacąc za benzynę.
Paliwo, jak się tłumaczył miał na własny użytek lub odsprzedawał je taksówkarzom, po atrakcyjnej cenie. Głównym jednak odbiorcą był zatrzymany wcześniej 20-letni kierowca VW Golfa, który usłyszał już zarzut paserstwa. Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze w wysokości 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Natomiast główny sprawca, 27-letni mieszkaniec Krakowa usłyszał zarzuty dokonania kradzieży. Decyzją Prokuratury wobec mężczyzny zastosowano dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe w wysokości 3 tysięcy złotych.
Człowiek ten jest dobrze znany Policji. W przeszłości był już wielokrotnie karany za takie same kradzieże paliwa ze stacji benzynowych na terenie Krakowa oraz okolic oraz za uprawę konopi indyjskich.
Może również odpowiadać za kradzieże tablic rejestracyjnych.
Michal Jedrkowiak / małopolska policja/dw