Mieszkańcy Kossowej nie tracą determinacji. Dzisiaj ponownie zablokowali zablokować drogę krajową Skawina - Oświęcim. Żądają poprawy bezpieczeństwa.
Pierwszy raz mieszkańcy zablokowali trasę 44 przed tygodniem. Około 70 osób przez dwie godziny z transparentami przechodziło przez jezdnię. Dzisiaj powtórka protestu. Jak zapowiadają mieszkańcy, akcję będą powtarzać do spełnienia ich postulatów.
Mieszkańcy Kossowej w powiecie wadowickim skarżą się na ogromny ruch i brak poboczy wzdłuż drogi. Wszystkie domy we wsi są już oflagowane a na ogrodzeniach wiszą transparenty z napisami: "Droga dla pieszych to fosa. Dziękujemy", "Żądamy bezpiecznych poboczy". Zdaniem mieszkańców, podczas remontu drogi wykonawca zdewastował pobocza. Aby dojść na przystanek autobusowy, mieszkańcy wychodzą na ruchliwą drogę krajową.
"Nie mamy gdzie chodzić. Tiry spychają nas do rowów" - skarżą się mieszkańcy Kossowej.
Dziś, tak jak przed tygodniem, mieszkańcy przez dwie godziny będą przechodzić przez jezdnie na granicy Kossowej i Tłuczani. Protest rozpoczął się o 15-stej. Potrwa dwie godziny. Kierowcom, jadącym dziś w kierunku Oświęcimia, proponujemy trasę przez Liszki i dalej przez Zator lub Libiąż.
Pobocze w Kossowej
To nie jedyny protest na DK 44 między Skawiną a Oświęcimiem w tym miesiącu. Trasę blokowali też mieszkańcy Spytkowic, którzy domagają się kompleksowego remontu drogi od Skawiny do Oświęcimia.
(Marek Mędela)