Budowa nowej linii tramwajowej do krakowskich Mistrzejowic wciąż budzi emocje. Niepokój części mieszkańców i aktywistów wzbudziła decyzja Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Dyrekcja wydała pozytywną opinię dla projektu budowy nowej linii. Mieszkańcy apelowali o ograniczenie wycinki drzew, ale jak mówi radny miejski Łukasz Maślona, tych uwag nie uwzględniono. Mieszkańcy chcieli, by na ulicy Młyńskiej pozostały po dwa pasy ruchu, a tymczasem, jak mówią, momentami są trzy pasy.
Posłuchaj relacji Mateusza Bożka
Wykonawca twierdzi, że wziął pod uwagę wszystkie postulaty, które były możliwe do wprowadzenia.
Nasi projektanci zrobili wszystko, aby ocalić każde drzewo możliwe do ocalenia. Wycinka ma minimalny zakres. Przez te dwa lata, które projektujemy zrobiliśmy wszystko żeby była jak najbardziej przyjazna dla mieszkańców
- wyjaśnia Gabriela Łazarczyk z firmy Gulermak, która realizuje inwestycję. Mieszkańcy jednak uważają, że najnowszy projekt przewiduje kolejne wycinki - i to tylko pod budowę nowych instalacji podziemnych.
Zdaniem radnego Łukasza Maślony to nie koniec nieścisłości:
W rejonie ul Młyńskiej będzie dodatkowy pas ruchu, chociaż pierwotnie tak miało nie być. Krakowianie widzą, że jak zwykle te konsultacje i spotkania z radnymi dzielnicowymi, ale też aktywność strony społecznej aktywistów została wzięta w nawias
Wykonawca z kolei podkreśla, że takie poszerzenie musiało się pojawić. Wykonawca stara się o rygor natychmiastowej wykonalności - co umożliwi pozyskanie działek na cele budowlane od razu po wydaniu pozwoleń. Tłumaczy, że to standardowe działanie. Ale mieszkańcy twierdzą, że nie jest konieczne.
Linia tramwajowa do Mistrzejowic ma być gotowa w 2025 roku.