Po wielomiesięcznym przestoju w końcu coś zaczęło się dziać przy budowie Parku Kolejowego na krakowskich Grzegórzkach. Choć pierwsze prace przygotowawcze rozpoczęły się w ubiegłym roku - nie trwały długo. Robotnicy opuścili plac budowy pozostawiając ogromny bałagan. Teraz krajobraz zaczyna się zmieniać.
Po kilkunastu miesiącach przestoju i olbrzymiego nieporządku pod estakadami, który oglądali mieszkańcy i turyści - w przyszłym parku wreszcie coś zaczyna się dziać.
Robotnicy kontynuują budowę alejek dla pieszych i rowerzystów oraz instalują oświetlenie. Docelowo pod wiaduktem kolejowym wzdłuż ulicy Blich ma powstać teren wypoczynkowy. Znajdzie się tam plac zabaw oraz wybieg dla psów. Na to wszystko trzeba będzie jednak jeszcze długo poczekać.
Żeby w pełnym kształcie zrealizować to zadanie, potrzebujemy uzupełnić kwotę w przyszłorocznym budżecie. Będziemy proponowali dołożenie do budżetu kwoty 7 milionów złotych. Prowadzimy już rozmowy w tej sprawie tak, aby otworzyć park z końcem przyszłego roku.
- mówi Łukasz Pawlik, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
Całkowity koszt wybudowania pierwszego w Małopolsce Parku Kolejowego na Grzegórzkach wyniesie około 12 milionów złotych. Park będzie rozciągał się między ulicami Grzegórzecką i Kopernika.