Ta jedna z najważniejszych ulic w centrum Krakowa ma być gotowa jeszcze w tym tygodniu. Według zapowiedzi urzędników, w sobotę pojawią się na niej pierwsze tramwaje. To oznacza, że zakończą się trwające wiele miesięcy problemy pasażerów komunikacji miejskiej, którzy w związku z prowadzonym remontem, musieli jeździć objazdami. Z kolei samochody - zdaniem ZIKiT-u - wrócą na Basztową około 20 grudnia.
Posłuchaj opinii krakowian
Na Basztowej trwają już ostatnie prace wykończeniowe. "Ładnie to wygląda. Na pewno lepiej niż było. Wszystko jest dopasowane. Podoba mi się wszystko co jest związane z tramwajem. Wszystko jest równe, nie będzie huku. Jeszcze tylko by się przydały jakieś kwiaty jako wykończenie" - mówią krakowianie.
Przed remontem szyny na Basztowej słynęły z tego, że przy dużej temperaturze wybrzuszały się i aby temu zapobiec polewano je wodą. Ta "nowatorska metoda" naprawy torów to już jednak przeszłość. Na nowej ulicy krakowianie będą mogli korzystać między innymi z nowego torowiska wyciszonego specjalnymi matami. "Wreszcie będziemy mogli to torowisko maksymalnie wykorzystać. Od nowego roku pojawi się tam znacznie więcej tramwajów" - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Michał Pyclik.
Mieszkańcy skorzystają też z nowej ścieżki rowerowej, chodników i przystanków wiedeńskich. Wzdłuż ulicy posadzono także kilkadziesiąt drzew na nowych zieleńcach.
Ruch dla samochodów na ul. Basztowej zostanie otwarty tuż przed świętami. Po remoncie zmieni się także organizacja ruchu. Kierowcy po ul. Basztowej, od skrzyżowania z ul. Pawią, będą mogli poruszać się tylko w stronę Wawelu. To oznacza, że ruch jednokierunkowy wzdłuż Plant, będzie obowiązywał od Dworca Głównego do Filharmonii.
Ale są też zastrzeżenia co do remontu, a konkretnie do kostki, którą ułożono na chodniku. Wg miejskiego aktywisty i dziennikarza - Jakuba Łoginowa - jest ona zupełnie nieprzystosowana do poruszania się osób niepełnosprawnych, co udowodnił jeżdżąc po chodniku... deskorolką:
"Różnice między kostkami nie są większe, niż 8 mm. Dla porównania przy krawężniku, gdzie mamy obniżenie przejścia dla pieszych, różnica to 2 cm. Mówimy o mniej niż połowie tej wysokości. Przy normalnej eksploatacji to nie sprawia problemu, chyba że jedziemy deskorolką i chcemy nakręcić film" - odpiera zarzuty aktywisty Michał Pyclik z ZIKiT-u.
W przyszłym roku czekają nas podobne przebudowy torowisk na ulicach Krakowskiej oraz Królewskiej. Także w 2017 roku inne ważne remonty - m.in. Kocmyrzowskiej, al. 29 Listopada, Myślenickiej i Cechowej. Listę planowanych prac można znaleźć TUTAJ.
(Grzegorz Krzywak/ko)