"W górach rzeki są nieobliczalne. Naszym zadaniem było minimalizownie ryzyka i ewakuacja ludzi" - mówił w piątek wieczorem w Małopolsce komendant główny Państwowej Straży Pożarnej - gen. brygadier Wiesław Leśniakiewicz.
Posłuchaj komendanta głównego PSP
Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej monitorował w piątek zabezpieczenie wałów Wisły między Oświęcimiem a Krakowem. Był w okolicach Chrzanowa, gdzie strażacy i aspiranci zabezpieczali folią nowo budowany wał przeciwpowodziowy. Jak podkreślał w rozmowie z Radiem Kraków komendant, sytuacja powodziowa powinna już się stabilizować.
"Myślę, że wszystkie prewencyjne działania spowodowały, że nie mieliśmy powtórki z 2010 roku. Dzisiaj mamy dużo lepiej przygotowany cały system zarządzania zasobami wodnymi w Polsce. To skutkuje tym, że straż pożarna ma trochę mniej pracy" - mówił komendant Leśniakiewicz.
Zdaniem komendanta, jeżeli nie nastąpi gwałtowne załamanie pogody, to alarmy powodziowe powinny być stopniowo odwoływane.
Marek Mędela/ar