Nie ma przełomu w rozmowach między krakowskim magistratem a Krystianem Waksmundzkim w sprawie remontu domu Józefa Piłsudskiego na Oleandrach. W piątek na spotkaniu z prezydentem Majchrowskim komendant Związku Legionistów Polskich zgodził się na generalny remont zaniedbanego budynku i skatalogowanie eksponowanych tam pamiątek, ale później zmienił zdanie.
Posłuchaj co mówi zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig
Jak mówi zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig, punktem spornym okazało się przeniesienie w inne miejsce na czas remontu eksponatów, które są tam zgromadzone. "Na spotkaniu u prezydenta wyrażał na to zgodę, jednak w późniejszych dniach powiedział, że jest to niemożliwe i nie zgadza się na wyprowadzenie tych zbiorów. To oddala remont. Mam nadzieję, że współpracownicy komendanta wytłumaczą mu, że takie podejście nie jest prawidłowe" - podkreśla.
Jak dodaje Kulig, teraz komendant Związku Legionistów Polskich chce jedynie remontu dwóch łazienek i windy w budynku na krakowskich Oleandrach. Sam Krystian Waksmundzki nie chce komentować sprawy.
(Joanna Orszulak/ko)