45-latek, który zajmował się fałszowaniem dokumentów, został ujęty przez krakowski CBŚ na Śląsku. O "gangu orzeszkowym" zrobiło się głośno w lutym tego roku. W mieszkaniach i magazynach członków grupy policja zabezpieczyła 22 tony orzechów, ale też setki opakowań tabletek do zmywarek czy żelu do prania.
Jak się okazało gang podszywał się pod "dużą polską sieć handlową" i odbierał towary z hurtowni, głównie na terenie Turcji. Oczywiście później za towar nie płacił. Ważną rolę w tym procederze odgrywał zatrzymany w tym tygodniu 45-latek. Mężczyzna musiał stworzyć wiarygodne dokumenty, które oszuści pokazywali w hurtowaniach.
"Zabezpieczono szereg urządzeń, między innymi drukarki do plastikowych kart, czy plastikowych dowodów. Także grawery, różnego rodzaju foliowarki. Przy tym zabezpieczyliśmy też kilkaset podrobionych już dokumentów. To były między innymi dowody osobiste, a także inne dokumenty niezbędne przy wyłudzaniach dla grup przestępczych, oczywiście niezbędne przy wyłudzeniach towarów" - informuje Mariusz Ciarka z Małopolskiej Policji.
W tej sprawie CBŚ zatrzymało już kilka osób, w tym lidera gangu. Mundurowi nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Przypominamy: Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali członków gangu wyłudzającego... orzechy laskowe
(Karol Surówka/ko)