Właściciel terenu zielonego przy Solvay Parku w Krakowie zrobił porządek z połamanymi drzewami. Kilka tygodni temu nasi słuchacze pisali, że w parku jest niebezpiecznie. Natychmiast zareagował na to Zarząd Zieleni Miejskiej, który nakazał właścicielowi zrobienie porządku. Teren jest już zabezpieczony, a dla mieszkańców to jasny sygnał, że warto reagować.
"Potężne konary i kilkumetrowe kawałki pni sukcesywnie spadają na alejki, trawnik czy ogrodzenie i parking basenu. Cud, że do tej pory nic się nikomu nie stało" – pisał niedawno w liście do redakcji Radia Kraków słuchacz Rafał. Podkreślał też, że pomimo wielu prób zwrócenia uwagi straży miejskiej na problem, sprawa nie doczekała się rozwiązania.
Po publikacji listu przez Radio Kraków do redakcji wpłynęła odpowiedź Zarządu Zieleni Miejskiej, który wskazywał, że za stan drzew w parku Solvay odpowiada UBM Residence Park Zakopianka. W liście tym zwracał się on do właściciela o "podjęcie działań zgodnie z posiadanymi kompetencjami w trybie pilnym".
Już w kilka dni po otrzymaniu listu przez właściciela terenu zielonego przy Solvay Parku w Borku Fałęckim stwarzające zagrożenie połamane drzewa zostały usunięte. To kolejna sytuacja, w której dzięki listom naszych słuchaczy, jak i samej interwencji Radia Kraków, problem został rozwiązany.
Zobacz też: Park Solvay - czekamy na nieszczęście
(Anna Wachowska/dr)