Tym razem przewodniczący zakopiańskiej Rady Miasta oświadczył, że jest atakowany i zastraszany przez prawników funduszu, który wyłożył pieniądze na kupno Polskich Kolei Linowych.
Przypomnijmy: PKL które jest właścicielem m.in. kolejki linowej na Kasprowy Wierch został wykupiony przez spółkę założoną przez samorządy: Zakopanego, Kościeliska, Poronina i Bukowiny Tatrzańskiej. Jednak części zakopiańskich radnych nie spodobało się że pieniądze na zakup wyłożył fundusz MID Europa Partners. I teraz samorządowcy, którzy krytykowali transakcję dostali pisma przedprocesowe od jednej z kancelarii prawnych.
Jerzy Zacharko - przewodniczący Rady Miasta Zakopane dodaje, że otrzymane pismo od kancelarii prawnej reprezentującej fundusz który wykupił PKL za groźby i o całej sprawie powiadomił już prokuraturę.
Przewodniczący Zacharko tłumaczy, że samorządy tylko pozornie kupiły kolejki linowe. Tak naprawdę decydujący głos w spółce Polskie Koleje Górskie, która kupiła PKL, ma właśnie fundusz, nie Zakopane czy ościenne gminy. Stąd i słowa krytyki pod adresem prywatyzacji Polskich Kolei Linowych.
Przeczytaj także: PIS uważnie przyglada się prywatyzacjom na Podhalu
Przypominamy: Zaskakujący finał prywatyzacji PKL. Znamy szczegóły
(Przemysław Bolechowski/dw)