Wciąż nie ma zgody co do przyszłości kolejki krzesełkowej na hali Goryczkowej w Tatrach. To jeden z dwóch wyciągów narciarskich w rejonie Kasprowego Wierchu. O ile kolej krzesełkowa w kotle Gąsienicowym kilka lat temu została zmodernizowana, to urządzenia w kotle Goryczkowym pochodzą z połowy XX wieku.
Polskie Koleje Linowe chcą wymienić kolejkę wybudowaną jeszcze w latach 60-tych ubiegłego wieku. Byłby to ostatni etap modernizacji infrastruktury narciarskiej w Tatrach: zmodernizowano już kolejkę na hali Gąsienicowej potem kolejkę linową na Kasprowy Wierch.
PKL zapowiada, że wymieni archaiczną kolejkę jeśli park narodowy zgodzi się na sztuczne śnieżenie tras narciarskich na Kasprowym Wierchu. TymczasemTPN nie zgadza się na śnieżenie Tatr. Paweł Skawiński dyrektor TPN rozkłada ręce i mówi, że o modernizacji kolei rozmawia się od lat, a sprawa stoi w martwym punkcie.
Przestarzałe krzesełka obecnie wwożą w górę jedynie 700 osób na godzinę. Dla porównania, zmodernizowana kolejka na hali Gąsienicowej ma cztery razy większą zdolność przewozową.
Posłuchaj wypowiedzi
( Przemyslaw Bolechowski /dw)