Przyjechali maszyniści, dyspozytorzy, technicy i związkowcy. Kolejarze zorganizowali pikietę przed Urzędem Marszałkowskim w Krakowie. Kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko decyzji marszałka województwa o likwidacji kilku połączeń kolejowych na trasie Nowy Sącz - Krynica. Ich zdaniem decyzja marszałka to "nepotyzm".
- Pan marszałek likwiduje u nas linie i przerzuca pieniądze na linię Kraków - Oświęcim przez Skawinę i Zator. Mamy domniemanie, że marszalek popełnia nepotyzm. Chce nabyć sobie głosów. On startuje do Sejmu z okręgu oświęcimsko-chrzanowskiego - mówi w rozmowie z Radiem Kraków jeden z organizatorów protestu, Andrzej Cebula.
Marszałek uzasadniał konieczność likwidacji połączeń na linii Krynica - Nowy Sącz nierentownością tego połączenia. Władze województwa wielokrotnie powtarzały, że pociągi na tej trasie "wożą powietrze".
(Karol Surówka/ko)