Wczoraj z kilkugodzinnym poślizgiem do stolicy Małopolski zmierzają składy z Lublina, Kołobrzegu, Kielc i Poznania.
Niechluby rekordzista - pociąg Przewozów Regionalnych jadący z Ostrowca Świętokrzyskiego jedzie już 4,5 godziny dłużej niż wynika z rozkładu.
Powodem opóźnień jest marznący deszcz, który zamroził kolejowe trakcje m.in. w Wielkopolsce.
Na Lubelszczyźnie oblodzone konary drzew pospadały na linie energetyczne. To spowodowało problemy z zasilaniem.