Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kibicowski mural pretekstem do rozmowy o problemie

W sprawie tego muralu wypowiedziało się już wiele autorytetów. Wśród głosów oburzenia można także usłyszeć, że kibicowski malunek może spełniać rolę edukacyjną. Tak twierdzi psycholog Stanisław Bobula. Inni mówią, że mural, nawet o treści piłkarskiej, może być dobrą formą walki z wulgarnymi bohomazami, ale cały pomysł trzeba jeszcze udoskonalić i dać możliwość współdziałania większej liczby kibiców z różnych klubów.

Kibicowski mural pretekstem do rozmowy o problemie
fot: Aleksandra Ratusznik

Mural namalowany przez kibiców Wisły Kraków na budynku szkoły podstawowej nr 2 w Krakowie, cały czas wywołuje sporo emocji. Graffiti monumentalnych rozmiarów malowało kilkunastu młodych ludzi, za zgodą dyrektorki szkoły.

Niektórzy mieszkańcy są oburzeni. Twierdzą, że mural nawołuje do nienawiści między klubami. Dyrekcja tłumaczy, że to efekt osiągniętego kompromisu, ponieważ pierwotny projekt malunku został odrzucony. Choć Wydział Edukacji Urzędu Miasta malowidła oceniać nie chce, to zapewnia, że efektom tej pracy będzie się przyglądał. Psycholog dziecięcy ocenia, że dzięki temu muralowi możemy się wiele nauczyć.

[Posłuchaj: ]


fot: A. Ratusznik

O opinię poprosiliśmy też kuratorium oświaty w Krakowie. Artur Pasek z Wydziału Nadzoru Pedagogicznego uważa, że dyrektorka nie do końca przemyślała jakie mogą być efekty pojawienia się muralu. Twierdzi też, że lepszy efekt wychowawczy udałoby się osiągnąć, gdyby na muralu były symbole przynajmniej dwóch drużyn. Dodał też, że gdyby dyrektorka zwróciła się do kuratorium o opinię, kuratorium odradziłoby malowanie muralu w takim kształcie.

Mural był malowany przez 3 tygodnie. Jak tłumaczy dyrektorka placówki Jolanta Gajęcka, miał rozwiązać problem wulgarnego graffiti, które nieustannie szpeciło mury szkoły. Choć wulgarne napisy i tak się pojawiają, choćby na ścianie obok, to dyrektorka ma nadzieję, że akcja kiedyś przyniesie pozytywny efekt.


(Aleksandra Ratusznik/ko)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"