Za hałasy i przeszkadzanie innym radnym podczas sesji radni będą ponosić honorową opłatę karną.
Radny Prawa i Sprawiedliwości Józef Pilch, przyznaje w rozmowie z naszą reporterką, że bywają niesforni. Najczęściej - na początku sesji. "Początki sesji zaczynają być dosyć burzliwe i przeszkadzanie jest duże więc wartałoby panią czy pana uspokoić taką rzeczą, jaką jest świnka" - uważa Pilch.
Sławomir Pietrzyk, radny klubu Przyjazny Kraków dodaje, że radni są ludźmi aktywnymi z szeregiem problemów i często nie zdają sobie sprawy, że w prowadzeniu obrad takie zachowanie jest uciążliwe i przeszkadza.
(Joanna Porębska/jp)