Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Karp cierpiał czy nie? Śledztwo stoi w miejscu, bo nie ma biegłego

Mija rok od głośnego incydentu na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, kiedy doktor uczelni, lekarka weterynarii, na oczach studentów próbowała odciąć nożem głowę karpiowi. Według relacji studentów ryba pół godziny później, z dużą raną na szyi, dalej oddychała i konała na blacie. Zachowanie wykładowczyni oburzyło studentów, którzy całą sytuację nagrali. Uczelnia wszczęła postępowanie dyscyplinarne i sprawa została zgłoszona do prokuratury.

Karp cierpiał czy nie? Śledztwo stoi w miejscu, bo nie ma biegłego
Uniwersytet Rolniczy w Krakowie. / Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0

Posłuchaj co mówi prokurator Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie

Jak informuje Radio Kraków prokurator Oliwia Bożek-Michalec, zostali przesłuchani świadkowie i śledztwo stanęło w miejscu, bo... nie można znaleźć biegłego, który oceni czy karp cierpiał, czy nie.

- Śledztwo jest prowadzone w kierunku znęcania się nad zwierzętami, karpiem. Przesłuchiwani byli świadkowie. Teraz jest problem z odnalezieniem biegłego ichtiologa, który by jeszcze posiadał wiedzę neurologiczną. On by musiał się wypowiedzieć, czy doszło do znęcania się, czy nie. Kluczowe tutaj jest, czy karpie odczuwały ból, czy nie - mówi prokurator Bożek-Michalec i dodaje, że jeśli biegły się nie znajdzie, śledztwo może zostać umorzone.

Jednocześnie na uczelni zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec doktor. Zostało jednak umorzone, a wykładowczyni od początku tego roku akademickiego znów prowadzi zajęcia.

- Pani doktor wróciła na zajęcia, prowadzi zajęcia ze studentami. Postępowanie zostało zakończone, sprawa została umorzona. Protokół został przesłany do prokuratury. W wyniku tego postępowania, złożonych wyjaśnień, analizy dokumentacji nie wykazano nieprawidłowości w przeprowadzonych zajęciach - mówi rzecznik Uniwersytetu Rolniczego, Izabella Majewska.

Jak dodała rzeczniczka, brak jest jednoznacznych przepisów regulujących sposób uśmiercania ryb. To był jeden z argumentów, dlaczego postępowanie dyscyplinarne zostało umorzone.

"Na oczach studentów piłuje nożem głowę karpia przez 30 sekund"

Przypomnijmy, w grudniu 2023 roku na zajęciach Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie lekarka weterynarii zabijała karpia w sposób niezgodny z wytycznymi naukowymi Unii Europejskiej i ustawą o ochronie zwierząt - alarmowała Fundacja Viva!, która otrzymała anonimowe nagranie z ćwiczeń ze studentami.

Według informacji Fundacji udostępniony film powstał w listopadzie podczas zajęć ze studentami w Uniwersyteckim Centrum Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

"Lekarka weterynarii na oczach studentów piłuje nożem głowę karpia przez 30 sekund. Bez uprzedniego ogłuszenia, czego wymagają przecież przepisy. Na filmie nagranym 30 minut później ta sama ryba, z masywną raną głowy, wciąż oddycha. Cały ten zapis jest obrazem niewyobrażalnego cierpienia. Jest to tym bardziej szokujące, że czynu tego dokonała lekarka weterynarii z wieloletnim stażem w pracy z rybami, na zajęciach ze studentami" – opisała udostępnione nagranie z zajęć Anna Plaszczyk z Fundacji Viva!, w komunikacie rozesłanym w grudniu 2023 roku do mediów.

Fundacja przypominała, że ustawa o ochronie zwierząt chroni przed bólem i cierpieniem wszystkie kręgowce. Podkreśliła też, że karpi nie wolno zabijać bez wcześniejszego ogłuszenia. Według informacji Fundacji ryby dostarczone na zajęcia miały być także trzymane w nieodpowiednich warunkach - w pojemniku, w którym nie były w stanie przyjąć naturalnej pozycji ciała, a także w zbyt małej ilości wody, która nie była natleniana.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć