18 czerwca pod krakowską kurią odbyłsię protest pod hasłem „Kamienie wołać będą”. To wyraz sprzeciwu wobec tuszowania przypadków wykorzystywania seksualnego w Kościele oraz symboliczna solidarność z osobami skrzywdzonymi przez duchownych. Protesty zaplanowano także w Warszawie i Poznaniu.
W rozmowie z Radiem Kraków współorganizatorka manifestacji, katolicka publicystka Paulina Model, podkreśliła, że „presja społeczna, medialna i prawna może z czasem drążyć skałę”. Za powód najnowszej fali sprzeciwu wskazała odwołanie abp. Wojciecha Polaka z zespołu przygotowującego prace Niezależnej Komisji ds. zbadania przypadków wykorzystywania seksualnego w Kościele. Zastąpił go bp Sławomir Oder – uznawany za przedstawiciela skrzydła konserwatywnego i przeciwnika ujawniania wewnętrznych dokumentów Kościoła.
„To dwa lata, które poszły do kosza”. Co dalej z komisją badającą przypadki pedofilii w Kościele?
Model zaznaczyła, że poprzednie dwa lata prac komisji zakończyły się bez realnych rezultatów, a dokumenty przygotowane przez zespół prymasa Polaka były podważane przez Radę Prawną Episkopatu.
To dwa lata, które poszły do kosza – stwierdziła publicystka w programie O Tym Się Mówi.
Organizatorzy protestu apelujowali o szersze poparcie – niezależnie od wyznania czy poglądów politycznych. "To kwestia troski o tych, którzy są najbardziej skrzywdzeni. Solidarność jest ponad granicami religijnymi czy politycznymi" - dodała Paulina Model.
Organizatorzy zachęcali do przyniesienia biblijnych cytatów, a nie kamieni, by uniknąć ewentualnych prowokacji. Hasło manifestacji nawiązywało do słów z Ewangelii: „Kamienie wołać będą” oraz „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.