Zamiana, dzierżawa lub wykup działek - krakowscy urzędnicy rozważają przejęcie od księży Salwatorianów parku Jalu Kurka. To zamknięty, prywatny teren zielony w centrum Krakowa przy ulicy Szlak. Krakowianie domagają się od władz miasta, by pozyskały go dla mieszkańców. Napisali w tej sprawie petycję, pod którą podpisało się tysiąc osób. Do tej pory niewiele działo się w tej sprawie. Wydaje się, że teraz możemy mówić o przełomie. Księża zapewniają, że są otwarci na rozmowy, chcą otworzyć park, ale pod pewnymi warunkami.
Pod petycją w sprawie parku podpisało się ponad tysiąc mieszkańców Starego Miasta. Krakowianie domagają się, by władze zajęły się sprawą i doprowadziły do ponownego otwarcia Parku.
"Raz na jakiś czas należałoby w imię demokracji, pochylić się nad tymi, którzy naprawdę nie z własnej winy nie kupują domu w Toskanii (...), a chcieliby tylko wyjść na spacer z psem i odpocząć na ławeczce. Wystarczy spojrzeć na mapę Krakowa, aby zauważyć wyjątkowe upośledzenie tej części miasta pod względem zieleni miejskiej" - czytamy w petycji.
Przed laty park służył mieszkańcom jako miejsce rekreacji. W 1989 roku Komisja Majątkowa zwróciła park Zgromadzeniu Księży Salwatorianów. Kilka lat temu duchowni postanowili park zamknąć.
Dziś, jego ponownego otwarcia chcieliby nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale też radni. Jerzy Sonik z Klubu Radnych PO przygotował projekt uchwały, która dotyczy pozyskania terenu przez miasto.
„Możliwości są trzy: wykup terenu, zamiana działek lub ewentualnie negocjacje, które doprowadziłyby do otwarcia parku, w ten sposób, że Zgromadzenie nie musiałoby go utrzymywać, a by utrzymywało go miasto” - mówił radny.
Wydział Skarbu Urzędu Miasta Krakowa nie wyklucza, że pieniądze na ten cel można by wygospodarować w przyszłorocznym budżecie. „Na razie zapytaliśmy Salwatorianów jakie są ich plany, wynika że są zainteresowani podjęciem rozmów z miastem” - powiedziała Radiu Kraków Marta Witkowicz – dyrektor Wydziału Skarbu.
„Wszystkie te opcje wchodzą w grę, ale księża uważają, że lepsze jest inne rozwiązanie” - powiedział Radiu Kraków pełnomocnik księży i autor projektu rewitalizacji Parku Jalu Kurka.
Towarzystwo Boskiego Zbawiciela chce zabudować niezadrzewioną część obszaru (pas 30m szerokości, 50 m długości, to około 1/10 całego terenu), a pozostały obszar, czyli Park z alejkami, udostępnić mieszkańcom. Projekt jest już gotowy.
„Budynki miałyby stanąć na terenie, który według map historycznych był terenem gospodarczym, a nie zabytkowym. Byłyby w typie kamienic o wysokości podobnej do sąsiednich budynków (3 piętra i poddasze)„ - powiedział pełnomocnik księży.
Częściowo byłyby zajęte przez mieszkania, a częściowo przez biura. W ten sposób moglibyśmy utrzymać park i otworzyć go wszystkim – dodał pełnomocnik.
Wciąż jednak Salwatorianie nie mogą dojść do porozumienia z konserwatorem zabytków, który nie zgadza się na wszystkie propozycje księży. Wstępne porozumienie jest, ciągle rozmawiamy o szczegółach - mówi pełnomocnik.Towarzystwo Boskiego Zbawiciela wystąpiło do Ministerstwa Kultury z pismem o wypisanie tej części parku z rejestru zabytków. To miałoby pozwolić na większą swobodę działania.
Salwatorianie zapewniają, że sprawę Parku chcą rozwiązać polubownie.
Aleksandra Ratusznik