Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jarosław Kaczyński: Bardzo dużo władzy jest stawką tych wyborów

Bardzo dużo władzy jest stawką tych wyborów - podkreślił w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Władzę można wykorzystać, i myśmy sądzę, to pokazali w ciągu 8 lat, dla dobrych celów, także tę samorządową - dodał. Trzeba obecnej władzy powiedzieć "nie", pokazać żółto-czerwoną kartkę – dodał.

Jarosław Kaczyński: Bardzo dużo władzy jest stawką tych wyborów
fot. PAP/Łukasz Gągulski

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w niedzielę podczas konwencji partii przed wyborami samorządowymi w Krakowie podkreślił, że samorząd jest częścią aparatu państwowego. Przypomniał, że taka jest konstrukcja konstytucyjna w Polsce. "Tej władzy samorząd w Polsce ma bardzo, bardzo dużo, więcej niż w innych krajach UE" – zaznaczył.

Bardzo dużo władzy jest stawką tych wyborów, a władza pozwala czynić źle. Nasi przeciwnicy to pokazują, na każdym kroku nieustannie łamiąc konstytucję, łamiąc ustawy, idąc już bez żadnych oporów poprzez to wszystko, co jest niedopuszczalne. Ale władzę można wykorzystać - i myśmy sądzę, to pokazali w ciągi tych 8 lat - dla dobrych celów, także tę samorządową

- podkreślił Kaczyński.

Dodał, że dzięki władzy na różnych szczeblach można doprowadzić, że "przynajmniej część programu PiS, przynajmniej dla samorządów" będzie realizowana dalej.

"To jest bardzo ważne" - podkreślił lider PiS. Stwierdził, że te wybory dają szansę pokazania władzy "poważnego ostrzeżenia": "nie idźcie tą drogą, wróćcie z tej drogi nocnego rabusia". "Zacznijcie liczyć się ze społeczeństwem. I przypomnijcie sobie, że demokracja, to nie manipulacja" - podkreślił prezes PiS. Dodał, że stosunki demokratyczne polegają na tym, że "aspiranci do władzy" coś obiecują, a potem to realizują.

A tu zobowiązania są ważne tylko dla tych, którzy w nie uwierzyli, (...) a oni oszukiwali i jeszcze raz oszukiwali (...) i dzięki temu oszustwu - a każdy widzi, że oszukiwali - rządzą

- ocenił Kaczyński.

"Gdzie jest to +100 konkretów+ Tuska, poza walką z opozycją?" - pytał Kaczyński. Jak podkreślił, trzeba tej władzy powiedzieć "nie". Wskazał, że to powinna być "żółto - czerwona kartka". "Dopiero w kolejnych wyborach będziemy mogli pokazać czerwoną. Teraz jeszcze nie możemy, ale taką żółtą z czerwonym paskiem" - powiedział lider PiS.

Zwrócił uwagę, że PiS miało "dużo mniej" władzy, niż Tusk kiedy rządzi. "Tylko determinacji ludzi naszej partii zawdzięczamy, że mogliśmy doprowadzić do zmiany i ta determinacja jest potrzebna dziś" – podkreślił.

Jak ocenił Kaczyński, za czasów poprzednich rządów PO państwo było "nocnym stróżem niedołęgą". "To było państwo nocnego stróża niedołęgi, który nie był w stanie niczego upilnować, bo Polska była rozkradana na wielką skalę. Ale przede wszystkim to było państwo, które nie interesowało się zwykłym obywatelem, nie pomagało mu, nie wykazywało żadnej troskliwości, było obojętne" - mówił prezes PiS.

Natomiast po 2015 roku PiS "przedsięwzięcia społeczne i inwestycyjne (...) robiło dla wszystkich". "Program był skonstruowany w ten sposób, by korzystali z tego wszyscy" - zaznaczył Kaczyński. Jak dodał, "wydawało to się mocną podstawą tego, że to będzie trwało".

Prezes PiS zaznaczył, że po ostatnich wyborach parlamentarnych doszło jednak do zmiany i "wystarczyło nieco ponad trzy miesiące władzy +koalicji 13 grudnia+, żeby zobaczyć, że byliśmy w błędzie - nie wystarczyło, wraca stare i to wraca w zaostrzonej formie". "Ten nocny stróż niedołęga zmienia się w nocnego rabusia" - ocenił Kaczyński aktualne rządy.

W tym kontekście Kaczyński wymienił powrót do 5 proc. VAT na żywność oraz zapowiedź "likwidacji tarczy ochraniającej społeczeństwo przed wzrostem cen energii".

"To oznacza znowu podział, bo to przede wszystkim atak na poziom życia tych, którzy mają mniej: emerytów, rencistów, rolników, ludzi zatrudnionych na niższych szczeblach administracji" - podkreślił Kaczyński.

Kaczyński podczas swojego wystąpienia poparł kandydata PiS w wyborach na prezydenta Krakowa posła i b. wojewodę małopolskiego Łukasza Kmitę. „Mamy naprawdę bardzo dobrego kandydata na prezydenta Krakowa, ale także w bardzo wielu miejscach, można powiedzieć wszędzie, staraliśmy się, aby te listy były mocne” - ocenił.

B. premier, europoseł Beata Szydło przemawiając podczas konwencji w Krakowie podkreśliła, że w nadchodzących wyborach „najważniejsze jest to, żeby kandydaci Prawa i Sprawiedliwości zwyciężyli”, a możliwe jest to dlatego – wskazała - „bo nasi kandydaci to ludzie uczciwi”.

„Mam dla nich krótką informację: nie oddany wam Małopolski, bo w Małopolsce zwyciężymy” - mówiła do oponentów politycznych Szydło, nawiązując do tego, że PiS posiada obecnie większość w małopolskim Sejmiku i tworzy tam zarząd województwa.

Nasz zarząd województwa równomiernie rozwijał Małopolskę i tak będzie w następnej kadencji (…). Prawo i Sprawiedliwość nie ma się czego wstydzić, wręcz odwrotnie jesteśmy dumni, że Małopolska się tak zmieniła. Zwyciężymy w województwie, zwyciężymy w miastach, powiatach, gminach i będziemy dalej rządzić Małopolską

- zaznaczyła b. premier.

Szydło poinformowała, że PiS wystawiło kandydatów w wyborach we wszystkich miastach prezydenckich w Małopolsce. W Krakowie jest to Łukasz Kmita, w Nowym Sączu - Iwona Mularczyk, w Tarnowie - Henryk Łabędź, a w Oświęcimiu – Jakub Przewoźnik - wymieniła.

Poseł Łukasz Kmita, który jest kandydatem PiS w wyborach na prezydenta Krakowa wskazywał, że dzięki rządom Zjednoczonej Prawicy stolica Małopolski uzyskała szereg znaczących inwestycji strategicznych. W tym czasie – wyliczał kandydat – rozpoczęła się budowa Północnej Obwodnicy Krakowa, gruntownie przebudowano Krakowski Węzeł Kolejowy, a on sam jako wojewoda zaskarżył do sądu administracyjnego uchwałę Rady Miasta Krakowa o ustanowieniu Stefy Czystego Transportu i sprawę wygrał.

„Niestety ten czas może minąć, dlatego musimy ich pilnować, musimy patrzeć im na ręce, bo Platform Obywatelska to +wilki w owczych skórach+ i to widać w samorządach” - wskazywał Kmita. „Nasi kandydaci gwarantują sukces dobrze zarządzanych samorządów” - dodał.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies